Samorządowcy Koalicji Obywatelskiej na Woli poparli Strajk Kobiet

Samorządowcy Koalicji Obywatelskiej na Woli poparli Strajk Kobiet

w imieniu Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej przesyłam informację na temat wsparcia Kobiet przez wolskich samorządowców.

Samorządowcy Koalicji Obywatelskiej na Woli poparli Strajk Kobiet

Klub radnych Koalicji Obywatelskiej w dzielnicowej radzie Woli przyjął stanowisko,

w którym wyraża swoje wsparcie dla strajkujących kobiet, krytykuje wykorzystywanie

i upartyjnianie instytucji państwowych i wzywa rząd do zapewnienia zapisanego

w Konstytucji prawa do wolności sumienia i zaprzestania szkalowania protestujących.

Klub radnych Koalicji Obywatelskiej w radzie dzielnicy Wola przyjął jednogłośnie stanowisko w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem radnych wykorzystywanie wykluczających społeczny dialog dróg do ograniczenia praw obywatelskich w obliczu pandemii nie powinno mieć miejsca.

– Wyrok Trybunału Julii Przyłębskiej dotyczy wszystkich kobiet w Polsce. Dotyczy też bezpośrednio mieszkanek Woli. Co było i jest widoczne podczas licznych i głośnych protestów w Dzielnicy. Jako radni nie mogliśmy  przejść obok tego obojętnie. Zależy nam na tym, aby Mieszkanki Dzielnicy miały świadomość, że na nas, samorządowców zawsze mogą liczyć.  Warszawa jest Kobietą, Rewolucja jest Kobietą i Wola jest Kobietą– mówi Urszula Kęcik-Staniszewska, wiceprzewodnicząca Rady Dzielnicy, inicjatorka stanowiska.

Wtóruje jej klubowa koleżanka – W takiej sytuacji ludzie na całym świecie powinni się otaczać wzajemną opieką i troską, tymczasem rządzący w Polsce fundują gwałt na wolności kobiet, kradną i odbierają im prawo wyboru – mówi Joanna Tracz - Łaptaszyńska, radna Dzielnicy Wola. – Rządzący forsując skrajnie prawicowe, sadystyczne poglądy zmuszają ludzi do protestu. Do protestu, który może ich kosztować życie – denerwuje się radna.

 

Kobiety mają też wsparcie kolegów z klubu. – Władza, zamiast rozwiązywać problemy przepełnionych szpitali czy brakiem respiratorów dla chorych zajmuje się odbieraniem prawa wyboru rodzinom. – mówi Kamil Giemza, przewodniczący klubu KO na Woli.

-  Tak drażliwe społecznie sprawy powinny być procedowane w Sejmie i poprzedzać je powinna debata publiczna, a nie przepychane bocznymi drzwiami przez trybunał Julii Przyłębskiej, "towarzyskiego odkrycia" wicepremiera Kaczyńskiego. – dodaje Adam Matusik Radny Klubu KO.

Samorządowcy zwracają też uwagę, że władza nie ogranicza się tylko do pozbawiania praw kobiet, ale także próbuje przesunąć odpowiedzialność za własną nieudolność w walce z pandemią. – Podejmowane są próby obwiniania protestujących o wzrost zakażeń, chociaż od marca rząd nie zrobił nic, by można było powstrzymać transmisję wirusa, albo przynajmniej rzetelnie ją śledzić. – mówi Ewa Statkiewicz, przewodnicząca Rady dzielnicy Wola

Ula Kęcik Staniszewska

Inicjatorka stanowiska i członkini klubu KO