Katarzyna Łęgiewicz BURMISTRZ DZIELNICY OCHOTA

Katarzyna Łęgiewicz BURMISTRZ DZIELNICY OCHOTA

Jakie to były miesiące w mijającym roku dla Pani, jako Burmistrza Dzielnicy Ochota?

Podejrzewam, że dla wszystkich samorządowców to był to czas pełen wyzwań. Wspólnie z ośrodkami pomocy społecznej musieliśmy zmierzyć się z zupełnie nowymi wyzwaniami, przede wszystkim wsparciem osób na kwarantannie w codziennych sprawach, zwiększeniem troski o osoby starsze oraz w grupie ryzyka. Wspólnie z nauczycielami i dyrektorami szkół mierzymy się z nauką zdalną. To między innymi konieczność zapewnienia dostępu do niezbędnego sprzętu wszystkim uczniom, podtrzymanie kontaktu z uczniami i rodzicami oraz zapewnienie ciągłości nauki wobec licznych absencji nauczycieli. Wreszcie była to praca polegająca na dostosowaniu urzędu do nowych warunków funkcjonowania. Z jednej strony umożliwienie dostępności i sprawnej obsługi mieszkańcom, z drugiej zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom i urzędnikom. Plus konieczność zagwarantowania ciągło-ści pracy urzędu, który musi realizować swoje zadania przez cały czas.

Co istotnego, z punktu widzenia włodarza Dzielnicy, udało się Pani zrobić w 2020 roku, a co było niemożliwe?

Paradoksalnie to był dobry rok dla Ochoty. Te wszystkie trudności nałożyły się z finalizacją kilku ważnych inwestycji, co chyba spowodowało podwójną, a może i potrójną mobilizację. Przede wszystkim po licznych perypetiach zakończyliśmy budowę Parku Zachodniego przy Al. Jerozolimskich. Mamy nowy fantastyczny teren zieleni, na który bardzo czekali mieszkańcy. Jestem szczęśliwa, że park się podoba i zbiera dobre opinie. Drugą kluczową dla nas inwestycją była przebudowa ulicy Włodarzewskiej. To była bardzo trudna budowa, ze względu na konieczność utrzymania przejezdności ulicy, wobec braku możliwości utworzenia objazdu. Jest tam również bardzo wąsko więc łatwo sobie wyobrazić jak to było uciążliwe dla mieszkańców: wiele miesięcy przeciskania się pomiędzy samochodami i maszynami z budowy. Korzystam z okazji, żeby podziękować mieszkańcom za cierpliwość i wyrozumiałość. Kolejny projekt, który udało nam się wykonać z sukcesem, to plac zabaw na Baśniowej. Plac Baśniowy to jedno z kultowych miejsc na Ochocie, które w ostatnich latach bardzo się zmienia na lepsze, także dzięki aktywności mieszkańców. Stary plac zabaw, który był tu „od zawsze” był już tak wysłużony, że na petycję

mieszkańców w sprawie remontu odpowiedziałam: zróbmy tutaj coś zupełnie nowego, plac zabaw, o jakim marzycie. Zorganizowaliśmy konsultacje społeczne, podczas których na warsztatach dzieciaki i ich rodzice sami zaprojektowali swoje wymarzone atrakcje. Cudowna projektantka Urszula Michalska przełożyła te marzenia na koncepcję i projekt placu zabaw. Potem wystarczyło już tylko znaleźć pieniądze - to rzecz jasna żart, był to najtrudniejszy etap i bez wsparcia radnych Warszawy nie byłoby na to szans. W ten sposób dzięki dobrej woli, determinacji mam i sąsiadek, które założyły grupę Kolorowa Baśniowa oraz współpracy wielu osób, mamy to! Plac zabaw na Baśniowej jest niezwykły, nie będę go opisywać, bo po prostu musicie go zobaczyć. Co się nie udało? Nie udały się wszystkie właściwe planowane przez nas wydarzenia kulturalne i imprezy, wszystko, co wiąże się ze spotkaniami mieszkańców. Jest to dla nas ważna sfera, co roku staramy się zatem zaplanować jak najwięcej koncertów i pikników. W tym roku większość z nich musieliśmy oczywiście odwołać.

Jak sytuacja epidemiologiczna zmieniła Pani sposób postrzegania rzeczywistości i wykonywania obowiązków służbowych? Jak Covid-19 wpłynął na pozostałych członków Zarządu, Radnych i pracowników Urzędu? Jak sobie radziliście w tej nowej rzeczywistości?

Wydaje mi się, że radzimy sobie nieźle. Był taki moment, że nagle rozchorowało się na Covid kilkunastu pracowników urzędu i był to trudny czas. Na szczęście dzięki wprowadzonym regułom i poczuciu odpowiedzialności nas wszystkich, sytuację udało się opanować i zatrzymać rozprzestrzenianie się choroby. Całkowicie zmieniliśmy sposób kontaktowania się, głównie za pośrednictwem aplikacji i spotkań zdalnych. Widzimy się „w realu” bardzo rzadko i tylko na zewnątrz, np. przy okazji składania wieńca lub ubierania sąsiedzkiej choinki. To niełatwe, szczególnie, że wspólne dla naszego zarządu i radnych jest przekonanie o potrzebie kontaktu i otwartości wobec mieszkańców. Cenię sobie skracanie dystansu, uczestnictwo w życiu dzielnicy. To jest obecnie bardzo ograniczone. Możemy jedynie zwiększać aktywność w intrenecie, w mediach społecznościowych, ale to oczywiście nie to samo.

Na terenie Ochoty znajdują się dziesiątki lokali gastronomicznych, sklepów, zakładów usługowych - czy w jakiś sposób władze Dzielnicy miały możliwość wesprzeć miejscowych przedsiębiorców? Pomijając słynne Tarcze, pytamy o środki nie tylko finansowe z budżetu Dzielnicy,                              ale jakiekolwiek inne wsparcie.

Oczywiście, zależy nam na tym, aby ochoccy przedsiębiorcy przetrwali ten bardzo ciężki czas. Tutaj kwestie finansowe są kluczowe i nie ma co się oszukiwać, że jest inaczej. Dlatego w większości pozytywnie rozpatrujemy wszystkie wnioski o obniżki czynszów. Do każdej sprawy podchodzimy indywidualnie, zwracamy uwagę na charakter działalności, czy może być kontynuowana, czy tez musi być całkowicie wstrzymana. To są setki spraw. Oznacza to rzecz jasna straty dla naszych dochodów, które z kolei przekładają się potem na wydatki w formie inwestycji, remontów itd. ale trudno, musimy solidarnie przeczekać tę pandemię. Pocieszający jest fakt, że dotychczas jedynie około 20 podmiotów rozwiązało umowę na najem lokali, czyli zakończyło zupełnie swoją działalność na Ochocie. Staramy się, w obrębie przepisów, które nas wiążą, być maksymalnie elastyczni. Wszyscy mamy w rodzinie i w gronie przyjaciół przedsiębiorców i doskonale rozumiemy z czym się dzisiaj mierzą.

Porażki i sukcesy składają się na nasze życie prywatne i służbowe - co uważa Pani za swoje największe osiągnięcie, a co za ewentualną porażkę w mijającym roku/ minionym roku Pani urzędowania jako Burmistrza Dzielnicy Ochoty?

 O sukcesach już wspomniałam i chociaż są według mnie znaczące, to jednak rok 2020 z całą pewnością nie zapisze się w mojej pamięci jako pasmo sukcesów. To jest gorzki rok, już sam fakt, że jesteśmy zdrowi, że mamy pracę, że nie tracimy ducha i względnego optymizmu, uważam za duże osiągnięcie. Każdego dnia myślę o tym jak zapewnić bezpieczne warunki pracy i obsługi mieszkańców w urzędzie, za co odpowiadam. Jak wyjść do naszych mieszkańców z pozytywnym przekazem, wsparciem i odpowiedzią na ich potrzeby. Zrobiliśmy badanie opinii, poświęcone samopoczuciu i potrzebom mieszkańców podczas pandemii. Wyniki tego badania właśnie analizujemy i pomogą nam one w utrzymaniu jeszcze lepszego konta-ktu pomiędzy urzędem a mieszkańcami Ochoty.

Jakie życzenia chciałaby Pani Burmistrz przekazać swoim podwładnym i mieszkańcom Dzielnicy na rok 2021?

Żeby znów było normalnie. Czekamy z nadzieją na 2021 rok, pielęgnujemy zasoby cierpliwości i odporności. Życzę nam wszystkim, abyśmy wytrwali, żebyśmy mogli liczyć na solidarność, przyjaźń, bezinteresowność. W trudnych czasach okazuje się, że one są, chociaż nieraz wydawało się, że te wartości już zanikają. Jesteśmy w tym razem, bądźmy silni, za tych którzy radzą sobie gorzej od nas, dbajmy o siebie i najbliższych, pomagajmy także nieznajomym. To zaprocentuje, gdy już wrócimy do normalnego życia, oby stało się to jak najszybciej! Pozdrawiam Państwa serdecznie i życzę duuużo zdrowia.