Prezydent zatwierdza propozycje konwencji obywatelskiej na rzecz klimatu

Prezydent Francji Emannuel Macron zatwierdził w poniedziałek 146 ze 149 propozycji konwencji obywatelskiej na rzecz klimatu. Odrzucił m.in. bardzo niepopularne ograniczenie do 110 km/godz. prędkości na autostradach.

Prezydent zobowiązał się przekazać propozycje rządowi, jeśli do ich wprowadzenia wystarczy dekret, i parlamentowi, jeśli potrzebna jest ustawa. Nie wykluczył referendum w tej sprawie i zapowiedział dodatkowe 15 mld euro na transformację ekologiczną w latach 2021 i 2022.

Macron przeciwstawia się wprowadzeniu obrony środowiska i klimatu do preambuły do konstytucji, ale jak powiedział, gotów jest wprowadzić tego rodzaju poprawkę do artykułu I konstytucji. Zatwierdzenie tej zmiany przez referendum odbyłoby się w przyszłym roku.

Konwencja obywatelska zamierza wprowadzić do prawa francuskiego zbrodnie „ekobójstwa”. Prezydent, który “ekobójstwem” nazwał w zeszłym roku pożary dżungli amazońskiej, powiedział, że jest zwolennikiem tej propozycji, ale nie ma ona sensu, jeśli będzie obowiązująca tylko we Francji.

Zieloni, zwycięzcy niedzielnych wyborów lokalnych, w których partia prezydencka poniosła duże straty, piętnują „pustosłowie kolejnych obietnic”.

Wielu polityków i ekspertów uważa, że „demokracja partycypacyjna”, jaką jest konwencja obywatelska, nie ma żadnej legitymacji i jest niezgodna z „demokracją przedstawicielską”, której – jak twierdzą – zagraża.

Wybrani w niedzielę merowie z partii ekologicznych, występując w radiu i telewizji, z nieufnością odnoszą się do „zielonej metamorfozy”. Nowy mer Tours Emmanuel Denis z lewego skrzydła partii Europa Ekologia Zieloni (EELV) przypomniał, że francuski prezydent już dawno wzywał: „make Earth great again”. I „na wezwaniu się skończyło” – ocenił Denis. Boję się, że mamy do czynienia z „pustosłowiem kolejnych obietnic” – powiedział mer.

W ekologiczną ewolucję prezydenta „stara się wierzyć” Sandra Regol, nr 2 w EELV, ale w wywiadzie dla radia France Info uznała, że prezydent swymi zastrzeżeniami „podminowuje zborną całość”, jaką stanowi zbiór propozycji konwencji obywatelskiej.

Szczególnie ostro skrytykowała odrzucenie propozycji czteroprocentowego opodatkowania dywidend wypłacanych akcjonariuszom. „W ten sposób prezydent, który nie wahał się przed wprowadzeniem podatku węglowego dla biednych, pokazuje kolejny raz, że jest prezydentem bogatych” – mówiła. (Podatek węglowy został wycofany po pierwszych manifestacjach „żółtych kamizelek”.)

Już wcześniej redakcja dziennika „Le Monde” uznała, że „zatwierdzenie propozycji konwencji obywatelskiej w poniedziałek, nazajutrz po zdecydowanej porażce” partii prezydenta w wyborach lokalnych, jest doskonałym sposobem „zajęcia przestrzeni medialnej innym tematem”.

Były minister środowiska, jeden z pierwszych francuskich działaczy ekologicznych Brice Lalonde, skrytykował całość propozycji konwencji, która „jest jakby próbą namalowania idealnego świata, jakby wszystko można było osiągnąć jednym machnięciem magicznej różdżki”.

W zeszłym tygodniu dwaj byli członkowie Rady Konstytucyjnej (odpowiednika trybunału konstytucyjnego) Jean-Eric Schoettl i Pierre Steinmetz uznali na łamach dziennika „Le Figaro”, że konwencja to „koniec złudzeń na temat +prawdziwych ludzi+”.

Wypowiedzieli się przeciwko temu, że „podejrzewany o obojętność i nieuczciwość deputowany musi ustępować miejsca ekspertom, sędziom, działaczom, a teraz również wyznaczonym w losowaniu obywatelom, którzy ukazali się w całym majestacie przy okazji obywatelskiego konwencji na rzecz klimatu”.

Zauważają, że członkowie konwencji wyznaczeni byli w losowaniu, ale udział w tej instytucji nie był obowiązkowy. Twierdzą więc, że „pozostali tylko najbardziej zmotywowani, najbardziej przychylni tezom skrajnych ekologów, najbardziej podnieceni możliwością odegrania roli politycznej na skalę państwa”.

Politolog Bastien Francois, który jest członkiem EELV, powiedział w wywiadzie telewizyjnym, że referendum na temat „zbrodni ekobójstwa” zachwiałoby “podstawami suwerenności demokratycznej i jeszcze bardziej obniżyłoby rolę parlamentu”.

Z Paryża Ludwik Lewin (PAP)

llew/ jo/ kar/

zdjęcie:

Tytuł GERMANY FRANCE EU COUNCIL PRESIDENCY
Autor PAP/EPA/HAYOUNG JEON / POOL

PAP SA

Copyright ©Zamieszczone na stronach internetowych portalu imazowsza.eu materiały sygnowane skrótem “PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez portal imazowsza.eu na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *