Emilewicz: kryzys zmienia nasze instytucje, w wielu obszarach na lepsze

Kryzys związany z epidemią koronawirusa zmienia nie tylko nas społecznie, ale też nasze instytucje – oceniła w środę wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Wyraziła przekonanie, że w wielu obszarach są to zmiany na lepsze.

Podczas internetowej sesji Europejskiego Kongresu Gospodarczego Emilewicz mówiła, że obecnie, w trakcie odmrażania gospodarki, coraz częściej rozmowa dotyczy już nie tyle środków zaradczych „na dziś”, ale rozwiązań „na pojutrze”. Zaznaczyła, że w tym trudnym czasie opinie ekspertów nt. stanu, w jakim polska gospodarka zakończy rok, są „umiarkowanie optymistyczne”.

Wicepremier wskazała, że podstawą tych diagnoz są zarówno szybka reakcja rządu na epidemię, dobra sytuacja kraju w ostatnich pięciu latach, ale też skumulowany efekt ostatnich trzydziestu lat transformacji gospodarczej. „Niski poziom zadłużenia w stosunku do PKB, niespełna 46 proc., daje nam więcej odwagi w zakresie tak ambitnych programów, jak tarcza gospodarcza, tarcza finansowa, które opierają się na emisji obligacji i szybkim finansowaniu płynnościowym firm” – wyjaśniała.

Przypomniała też, że dotąd, w ciągu niespełna dwóch miesięcy, przekazano w ten sposób do firm nieco ponad 40 mld zł. „Te wszystkie dane pozwalają nam wierzyć, że stopień bezrobocia nie będzie drastycznie wysoki; jeszcze miesiąc temu zakładaliśmy jego wzrost do 10 proc.; dziś mówimy o 7-8 proc. Ale oczywiście staramy się być bardzo ostrożni, bo nie wiemy, jak rozwinie się sytuacja” – zastrzegła Emilewicz.

Odnosząc się do opinii nt. chaosu prawnego czy słabości instytucji państwa w czasie epidemii wicepremier wskazała, że często te same osoby, które przed jej rozpoczęciem wzywały do zmniejszania wpływu państwa na gospodarkę, teraz apelują o jego silną rękę. „Myślę, że dokonujemy pewnej redefinicji, czym jest państwo, po co jest państwo, jakiego państwa potrzebujemy – nie tylko w czasie kryzysu” – oceniła.

Wicepremier dodała, że zmianom podlega też rozumienie istoty wspólnoty europejskiej. Jak mówiła, w pierwszych dniach kryzysu całość refleksji na jego temat podjęły państwa narodowe; także obecnie to w państwach powstają ambitniejsze plany wychodzenia z kryzysu, niż na szczeblu europejskim. Ponadto pojawiły się oczekiwania odwracania trendów globalistycznych.

Odnosząc się do kwestii reakcji rządu na epidemię wicepremier sformułowała pytanie, czy rządowe tarcze antykryzysowe odpowiedziały na oczekiwania w zakresie elastyczności struktur. „Wydaje się, że rozwiązania, które zaproponowaliśmy, były elastycznym podejściem, przełamującym bariery, wychodzącym poza dotychczasowe ramy działalności” – odpowiedziała.

„Wiemy, że jest jeszcze wielu, którzy są nieusatysfakcjonowani, czekają jeszcze w kolejce, ale oczywiście ten kryzys nas zmienia – nie tylko nas społecznie, ale też zmienia nasze instytucje i jestem przekonana, że w wielu obszarach zmienia je na dobre” – zadeklarowała Emilewicz.

Zdiagnozowała też, że pandemia uwidoczniła słabości polskiego systemu gospodarczego – m.in. słabość finansową sektora prywatnego. „To, jak szybko na początku pojawiły się oczekiwania nawet dużych firm, których właściciele są na listach najlepiej zabezpieczonych obywateli, (…) obnażyło bezwzględnie, jak małe poduszki finansowe mamy w systemie” – wskazała.

Powtórzyła, że uwidoczniło to finansową kruchość polskiej gospodarki – wymagając wzmocnienia. „To nabieranie mięśni powinno być jednym z celów polityki fiskalnej, szeroko rozumianej polityki gospodarczej” – zaakcentowała minister rozwoju.

Zastrzegła jednak, że o ile na początku pandemii indeks Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, uwzględniający liczbę zakładanych i likwidowanych działalności zaczął gwałtownie spadać, od dwóch tygodni „ta linia się wznosi”. „Widać, że optymizm wraca, że to polskie mrowisko gospodarcze ciągle żyje i zaczyna się szybko znowu poruszać” – oceniła.

„Coś, co uznawaliśmy za słabość polskiego systemu gospodarczego, czyli oparcie go w dużym stopniu na małych i średnich podmiotach, jako tych, które mają mniejszą zdolność do inwestowania w badania i rozwój, czy w ogóle inwestowania, mniejszą stabilność, w sytuacji takiego kryzysu ten zwinny element polskiego życia gospodarczego w większym stopniu dostosowuje się, niż wielkie podmioty” – zaznaczyła Emilewicz.

Mówiąc o związanych z tym wyzwaniach, wezwała do solidarności w działaniach rządu: na poziomie regulacyjnym i samorządów: na poziomie wsparcia. Odnosząc się do zmniejszonych wpływów podatkowych, odczuwanych zarówno przez rząd i samorządy uznała, że to także wspólne, solidarne wyzwanie.

„Mówimy, że w czasach pandemii nie ma: my i oni, my i wy. Są co najmniej cztery strony: administracja rządowa, samorządowa, biznes i pojedynczy obywatel. W tym partnerstwie powinniśmy wypracować wspólne rozwiązania, (…) zastanowić się, co jeszcze możemy zrobić krótkookresowo i jakie mechanizmy wypracować długoterminowo” – skonkludowała Jadwiga Emilewicz.(PAP)

autor: Mateusz Babak

mtb/ dym/

zdjęcie tytułowe autor: Roman Gemabrzewski

Zamieszczone na stronach internetowych portalu imazowsza.eu materiały sygnowane skrótem “PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez portal imazowsza.eu na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *